Celebrities - gwiazdy bez cenzury - rss feed - kanał rss
Blog > Komentarze do wpisu

Kupa gówna z przewagą

Michał Wiśniewski to osobowość trudna do oceny. My nie darzymy go żadnym szacunkiem, w przeciwieństwie do np. Dody, której nie lubimy, ale mamy dla niej respekt za konsekwentne, przemyślane i skuteczne sprzedawanie siebie. Wiśniewskiemu tego brakuje (zwłaszcza pomysłu, bo samo lecenie w kicz nie jest pomysłem). Ale nie szukamy jakichś wyrafinowanych określeń na tę jednostkę, staramy się ją ignorować, chyba że zrobi coś szczególnie głupiego. W przeciwieństwie do takiego SuperExpresu, który ostatnio nazwał go "burakiem".

Michał Wiśniewski

Michaś niedługo pozostawał dłużny i pojechał na swoim blogu:

powiedzmy komunikatem otwartym: superexpress jest dziś nie burakiem sa tylko kupą gówna z przewagą kupy !!!

Ciekawe co by przeważyło, gdybyśmy oceniali Ich troje?

Ich troje

A we wpisie mamy jeszcze ciekawy fragment z pogranicza filozofii i psychologii

mogę tylko w ciszy oddać nad zbliżającym się grobem SE następujacy przykład:

Znany profesor rozpoczął swój wykład dla dwustu studentów, trzymając w ręku studolarowy banknot…

Zapytał: „Kto z Was chciałby dostać ten banknot”?

Wszyscy podnieśli ręce.. Wtedy powiedział: dam go jednemu z Was, ale pozwólcie, że najpierw zrobię to… I zgniótł banknot w ręku..

I znowu zapytał: „Kto teraz chce ten banknot”?

Ręce nadal były podniesione. Profesor dodał: „A teraz zrobię tak…” Rzucił pieniądz na ziemię, podeptał i zgniótł.

Podniósł pieniądz pognieciony i brudny i znów zapytał: „A teraz? … kto jeszcze chce te sto dolarów”?

Ręce nadal były podniesione.

Wtedy powiedział… „Nieważne co zrobię z tym banknotem, zawsze będziecie go chcieli, bo nie traci swojej wartości.. To samo jest z nami. .. Często w naszym życiu jesteśmy deptani, gnieceni, czujemy się zupełnie bez wartości. Ale to nie ważne, bo nigdy nie tracimy swojej wartości. Brudni czy czyści, zgnieceni czy cali, wysocy czy niscy, grubi czy chudzi, to wszystko jest nieważne! Nie wpływa to w żaden sposób na naszą wartość!

Ceną naszego życia nie jest to, jak wyglądamy, ale co zrobiliśmy i co wiemy!

Wzruszyliśmy się. Serio. Chociaż, przez obrazowość języka Michała już na początku historii profesora przyszło nam do głowy pytanie: ile rąk pozostałoby w górze, gdyby profesor podtarł sobie banknotem tyłek...

wtorek, 10 lipca 2007, konwis

Polecane wpisy